A co, jeśli?
0 Flares 0 Flares ×

Masz dobre oko!
Świetne zdjęcie!

Na ilu ścianach i w ilu mieszkaniach wiszą twoje zdjęcia? W oczach ilu przyjaciół i znajomych znalazły uznanie? Może opinie bliskich nie stanowią najbardziej obiektywnego źródła informacji na temat jakości twoich dokonań, ale… dają jakieś wyobrażenie. Pobawmy się chwilę w „a co jeśli?”. A co, jeśli uznasz, że jakieś wyobrażenie to coś więcej niż nic? A co, jeśli uświadomisz sobie, że wyobrażenie (prewizualizacja, pomysł, koncepcja) to pierwszy stopień do dobrego ujęcia? Takich „a co, jeśli” mogą być dziesiątki. Z czystej przyzwoitości wypada zadać sobie czasem takie pytanie (koniecznie z pozytywnym wydźwiękiem!). Warto sobie uświadomić, że to może być pierwszy krok do odkrycia czegoś, co niejednokrotnie masz przed oczami od dawna, ale z jakichś powodów nie potrafiłeś dostrzec.

Dlaczego o tym piszę? Bo lubię zanudzać. To też pewnie, choć w mojej własnej wyobraźni wszyscy niecierpliwie spijają te słowa z ekranu. A tak naprawdę? Cóż, sam mam z tym problem od niebywale długiego czasu. I na wszelkie sposoby próbuję sobie wytłumaczyć, posuwając się nawet do samooskarżeń o totalny brak talentu, umiejętności, wizji, fonii, smaku (coś jeszcze przychodzi ci do głowy?), że nie mam tu czego szukać…. Ok, trochę się zapędziłem. Jednak z grubsza wszystko się zgadza.

Szukaj rozwiązań, ale jako sędzia niezbyt obiektywny (poczuj sympatię do gościa, którego osądzasz…) i daj sobie szansę.

Island of Light.

 

 

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 LinkedIn 0 0 Flares ×

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar