2 Flares 2 Flares ×

…też nie trzeba się wstydzić i co jakiś czas można sobie wyciągnąć.

Warto rozglądać się za okazjami i nie poddawać myśleniu w stylu nie warto, nie opłaca się. Oczywiście, dyskusyjna jest kwestia opłacalności, jednak zakładam, że dla fotografa każda okazja przepuszczona, to okazja stracona… (niby co innego miałem tu napisać?!). Wielokrotnie, zbyt wielo, zarzucałem sobie brak reakcji w sytuacji ewidentnie zdjęciowej, tylko dlatego że okoliczności były „mało fotograficzne” (czytaj: balkon, okno, okno samochodowe…).

Tym razem cała sprawa była kwestią całkowitego przypadku. Wyszedłem na balkon na moment i zauważyłem, że na ulicy patrol policji zatrzymał jakiegoś gościa za niewłaściwą jazdę samochodem (możliwe, że pod wpływem, bo go skuli i zamknęli w radiowozie). Stałem i patrzyłem, aż w końcu dostrzegłem rzecz o wiele ciekawszą. Słońce właśnie zachodziło i rzucało wspaniałe pomarańczowe światło na okoliczne drzewa, bloki i chmury… Chmury! Nawet nie wiedziałem, że niebo przez jakiś czas było zachmurzone! Co więcej, nie zorientowałem się, że padał całkiem spory deszcz! Na szczęście, dzięki policji, ujrzałem przepiękną tęczę, która powstała akurat w przestrzeni pomiędzy dwoma blokami. Odruchowo rzuciłem się po aparat i wykonałem kilka ujęć. Na jednym z nich uchwyciłem przelatującego ptaka. Mały i nie do końca ostry, ale dodaje zdjęciu życia.

Dopiero później zorientowałem się, że jestem obserwowany…

Tęcza

 

 

2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 LinkedIn 2 2 Flares ×

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Na balkonie…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Barbara Torój
Gość

Przez policję czy ptaka byłeś obserwowany? 😀