Smoczy grzbiet – na drugi rzut oka…
1 Flares 1 Flares ×

Ale o co, o co? Już tłumaczę. Czasem, na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko na zdjęciu jest jasne. Nie piszę, że oczywiste, bo to akurat niekoniecznie najlepiej. Jasność zakłada, że widać wszystko to, co powinno być widać. To taka moja robocza definicja ukuta w tej właśnie chwili, którą posługuję się już od jakiegoś czasu (nie wolno mi?). Brian Tracy powiedziałby z pewnością, że jest to odkryte przez niego Prawo Jasności. Mniejsza o to (panie Tracy – lubię pana słuchać! Naprawdę!).

Miejsce znane każdemu, kto odwiedza Kazimierz Dolny, a w każdym razie powinno być znane, ponieważ jest to bardzo urokliwy wirydarz w klasztorze OO. Reformatów. Wspaniałe miejsce do kontemplacji i wyciszenia, ale mnie przede wszystkim przyciągnęły bardzo fotogeniczne mury i okna klasztoru. Czasu nie było dużo, ale światło bardzo miłe dla oka. Zrobiłem kilka ujęć murów, ale cały czas rozglądałem się za jakimś ciekawym oknem. Dostrzegłem je dokładnie naprzeciwko. Czekało na mnie! Zrobiłem zdjęcie, przejrzałem histogram i poszedłem.

Minął miesiąc… Mam chwilę, by przejrzeć zdjęcia. Te, które są kiepskie lub po prostu „ok” lądują w koszu. Zatrzymałem się przez moment przy oknie… i już wiedziałem, co pierwotnie przyciągnęło moją uwagę!

Fotografia Drugiego Momentu? Drugiego Rzutu Oka? Mogę się tym bawić w nieskończoność!

Ustawienia: f8, 1/125, ISO100

1 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 LinkedIn 1 1 Flares ×

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar