W Lipowcu rano…
1 Flares 1 Flares ×

Roztocze… Odkurzacz, miotełka… Stop! Nie to poeta miał na myśli! Roztocze od zawsze było mi bardzo bliskie i takie pozostanie na zawsze. Trudno żeby było inaczej. W młodości jako zawiszak jeździłem tam na obozy – Rebizanty, Hrebenne. Piękne czasy, do których z rozrzewnieniem powracam pamięcią. Kiedy myślę o tej krainie czuję zapach lasu, smak jagód i przede wszystkim wspaniałej, nieustającej przygody.

Wracając jednak do współczesności. Jest na Roztoczu miejscowość Lipowiec, a w tej miejscowości pewne miejsce – domek do wynajęcia w sam raz dla kilku zaprzyjaźnionych rodzin. Ponad domkiem, na wzgórzu plantacja dojrzewających winogron. Świetny motyw fotograficzny na weekend, zwłaszcza gdy pogoda dopisuje. Od razu wiedziałem, że będę chciał zrobić zdjęcia o wschodzie lub o zachodzie słońca, ponieważ w ciągu dnia światło było zbyt silne, co nie do końca mi odpowiadało. Okazało się, że o wschodzie słońce tam jeszcze nie sięga, a o zachodzie już go tam nie ma. Jednak ok. godziny 9-10 rano (wrzesień), promienie dają na tyle ładne światło, że chodzenie (a w zasadzie leżenie) z aparatem wśród dojrzałych kiści winogron, to prawdziwa przyjemność! Gdyby jeszcze był antałek…

Winnica Lipowiec

 

1 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 LinkedIn 1 1 Flares ×

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar